Koszyk

 x 

Twój koszyk jest pusty

Nasi autorzy

Kamil Rabiega - autor

rabiegaArcheolog, doktorant w Instytucie Archeologii Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Ukończył studia magisterskie na kierunku archeologia w Instytucie Archeologii UKSW oraz międzywydziałowe studia podyplomowe archeologii sądowej na Wydziale Prawa, Administracji i Ekonomii Uniwersytetu Wrocławskiego. Badacz terenowy, zaangażowany w wielu projektach naukowych w Polsce i zagranicą. Autor szeregu artykułów opublikowanych w krajowych i zagranicznych monografiach i periodykach.

Więcej…
Z okazji Szczodrych Godów niech Wam Weles darzy!
Do 31 grudnia (do północy) zrób zakupy na kwotę co najmniej 60 zł wykorzystując kod kuponu:
SZCZODRYWELES2019
a otrzymasz zniżkę 30% do całego zamówienia.

Nieregularnik Słowiański

Igor D. Górewicz

Świat się kończy - zostałem blogerem 😀 A tak na poważnie, zapraszam do zaglądania do mojego Nieregularnika Słowiańskiego. W wielu miejscach bywam, wiele rzeczy widzę i czasami warto się tym podzielić z tymi wszystkimi, którzy interesują się Słowianami - tymi dawnymi i tymi współczesnymi. Niekoniecznie będą to rzeczy i wydarzenia najnowsze, ale takie o których nikt jeszcze nie pisał, albo pisał inaczej, a mnie się właśnie przypomniało...

Nie będzie więc nawet po kolei, bo przypominać sobie będę różne wydarzenia albo wynurzenia i wtedy będą tu lądować.

Gniezno, Gniezno, ciągle to Gniezno. Faktycznie ostatnimi laty wyjątkowo często tam bywałem. Powód prosty – Muzeum Początków Państwa Polskiego dowodzone przez dyrektora Michała Bogackiego co rusz serwuje atrakcje związane początkami Polski właśnie i szerszej, z ukochaną przez nas epoką. Mój „Nieregularnik” dopiero się kształtuje i nie nauczyłem się jeszcze opowiadać tu o wszystkim, z czym mam styczność na gruncie słowiańskim. Niżej więc sami zobaczyć możecie wpis o wystawie „Uwaga historia!”, ale poza tym była zaskakująco bogata wystawa „Wielkie Morawy”, po której jako Wydawnictwo Triglav wspólnie z Muzeum wydaliśmy katalog o tym samym tytule (tu: https://triglav.com.pl/oferta/albumy/wielkie-morawy-great-moravia-szczegoly.html). Następni do przeglądu stawili się „Wikingowie w Polsce? Zabytki skandynawskie z ziem polskich” - a znak zapytania tutaj nie bez przyczyny. Na wystawie zgromadzono eksponaty z ponad 20 instytucji z całej Polski, a i tak obecność Skandynawów wyszła cosik lichawa. Wystawie towarzyszyły niezwykle ciekawa konferencja i kolejna publikacja z naszym udziałem wydawniczym (tu: https://triglav.com.pl/oferta/albumy/wikingowie-w-polsce-zabytki-skandynawskie-z-ziem-polskich-praca-zbiorowa-szczegoly.html ). Po drodze była jeszcze wystawa „Kultura Muzyczna Średniowiecza”, ale tej nie widziałem niestety. Ha! Bym zapomniał! Jeszcze w 2016 roku pokazywałem tam moje „Miecze Europy”. Do tego produkcja filmów edukacyjnych, edukacja z odtwórcami na miejscu i wiele wiele innych przedsięwzięć.  Sporo tego jak na zaledwie trzy lata! A podobno nic się nie da w muzeach zrobić…

Jakby Gniezno znów stało się stolicą Polski, przynajmniej dla tych, którzy żyją jej  wczesnośredniowiecznym urokiem. Pewnie dlatego, ledwo co, bo w niedzielę (patrz poprzedni wpis) byłem tam na otwarciu wystawy, by już w piątek od samego rana wrócić na dwudniową konferencję „Słowianie Połabscy”. Wystawę o tym tytule otwarto wcześniej, 11 sierpnia, ale niestety – sezon na chąsę i nie mogłem wtedy zawitać. Nic to, nadrobiłem przy następnej okazji. Ale wróćmy do konferencji. To pierwsze od dawna takie wydarzenie w Polsce. Badacze różnych dyscyplin nie tylko z naszego kraju, ale także z Niemiec („Połabia” chciałoby się powiedzieć) zjechali się, by wymienić doświadczenia i zapoznać ze stanem badań w poszczególnych dziedzinach. Byli więc archeolodzy, historycy i językoznawca. By nie wejść w ocenę poszczególnych wystąpień, powiem tylko, że jedne były odkrywcze, inne rzetelnie prezentowały stan danego odcinka badań, a inne dość ogólne.

Całość rozpoczęła się, jak już wiemy w piątek 25 października, otwarta o godzinie 11.00 przez dyrektora MPPP dr Michała Bogackiego i dr Pawła Szczepanika, kuratora wystawy i naszego autora (tego od „Słowiańskich zaświatów”) - do niego zaraz wrócimy.

Pierwszy referat wygłosił prof. dr hab. Tadeusz Lewaszkiewicz, językoznawca z U.A.M. w Poznaniu, który przedstawił stan i potrzeby badań nad językiem połabskim. Mówiąc o tym języku mamy na myśli nie sposób porozumiewania się całego Połabia, ale tylko dialekt Drzewian, czyli tych, których osadnictwo przekroczyło Łabę i przez wieki zachowało odrębność językową. Śladem po nich jest powiat Wendland (czyli Kraj Słowian) w okolicach Hanoweru (patrz mój wpis tu https://triglav.com.pl/blog/106-slowianie-w-niemczech-razem.html ). Po języku Drzewian zachowało się ok. 4000 wyrażeń leksykalnych, co prof. Lewaszkiewicz określił jako „dużo”, a także 570 zdań, co daje już możliwości częściowej rekonstrukcji gramatyki. Prelegent odczytał też kilka zdań w języku Drzewian i były one dla nas całkowicie niezrozumiałe. Podkreślił, że gdyby język ten nadal istniał byłby całkowicie niezrozumiały dla innych Słowian, w tym bezpośrednich sąsiadów. Dyskusja po referacie dotyczyła sytuacji języków słowiańskich w innych rejonach Połabia i Pomorza w wiekach średnich i nowożytnych.

Drugi z wykładów wygłosił dr Paweł Migdalski z Uniwersytetu Szczecińskiego, przedstawiając  polską i niemiecką historiografię z przełomu XIX i XX w., dotyczącą Słowiańszczyzny północno-zachodniej.  

Prawdziwie zaskakujący był wykład dr Pawła Szczepanika, który gruntownie przyjrzał się dotychczasowym badaniom i rekonstrukcjom kompleksu osadniczego i świątyni w Gross Raden. Okazuje się, że dokumentacja nie uprawomocnia rekonstrukcji, które wszyscy znamy. Chciałoby się powiedzieć tutaj więcej, ale poczekajmy na publikację materiałów pokonferencyjnych.

Następnie prof. dr hab. Stanisław Rosik z perspektywy historyka ze swadą opowiedział o „pogańskim braterstwie” kultu Trzygłowa w strefie bałtycko-pomorskiej (choć temat ujął znacznie szerzej), na podstawie źródeł z XII w. Cóż, tutaj kwestia założeń badawczych, kult wokół mitu, czy mit wokół kultu, jak zdawał się przekonywać profesor. 

W drugiej części dnia głos zabrało dwóch przedstawicieli delegacji niemieckiej. Dr Felix Biermann, który od lat prowadzi poszukiwania Radogoszczy, przedstawił dzieje Związku Lutyckiego w perspektywie historii i archeologii. Stwierdził, że czas działania związku przypadał na bardzo dobry czas, z rozwojem handlu, rzemiosła, zwiększeniem wydajności rolnictwa. Wskazał też na co należy zwracać uwagę, starając się w gąszczach i bagniskach Połabia odnaleźć Radogoszcz. Czy znajdowała się w okolicy miejscowości Schulzenwerder, nieopodal Babke? Tego jeszcze nie wiemy.

Lukas Goldmann zaś zadumał się nad różnymi funkcjami wysp w osadnictwie Słowian na Połabiu: obronną, siedziby elit, centrów produkcyjnych, religijnych i handlowych. Okazało się bowiem, że wyspy na jeziorach Połabia służyły ludziom od epoki kamienia, przez brąz, żelazo i do średniowiecza, ale nigdy tak intensywnie jak w czasach Słowian. Tutaj wartości liczbowe skaczą kilku-, a nawet 10-cio krotnie w porównaniu z innymi epokami. Cóż, Słowianie kochali wyspy i basta! Temat poniekąd kontynuował Bartosz Tietz z Polskiej Akademii Nauk, który mówił o osadnictwie na wyspach jeziornych w szerszym ujęciu Słowian północno-zachodnich. Tak skończył się pierwszy dzień obrad. Oczywiście każde wystąpienie rodziło pytania i dyskusję wśród słuchaczy, ale dyscyplina czasowa była nieubłagana. No i wieczorny bankiet, który jak to u pasjonatów przepełniony był wymianą idei. Poważnie! Wiele wątków roztrząsano do nocy.

Drugi dzień rozpoczęło wystąpienie Normena Posselta z Getyngi, który przedstawił dalekosiężne kontakty Słowian północno-zachodnich. Tuż po nim dr Uwe Michas, skupił się dla odmiany na szczególe, a dokładnie na dotychczasowych ustaleniach archeologów, badających słowiański gród i kompleks osadniczy w Berlinie-Spandau. Ciekawe, że dzisiejsi mieszkańcy dzielnicy, chcą utrzymać świadomość historii ich miejsca na ziemi, i dlatego plac zabaw dla dzieci stylizowany jest na słowiański gród. Brawo!

Następny wykład był z oczywistych względów, jednym z punktów na które czekałem.  Dotyczył bowiem wojskowości Słowian Połabskich, a wygłosił go dr Paweł Babij, autor książki o tej tematyce. Zbyt to wszystko zajmujące, bym był w stanie po łebkach zreferować, poczekajcie więc na wydanie materiałów – wiem, już wcześniej to pisałem. No, a ciekawych wojskowości odsyłam do mojej „O wojownikach Słowian” (tu: https://triglav.com.pl/oferta/tematyczne/o-wojownikach-s%C5%82owian-dru%C5%BCyny-i-bitwy-na-l%C4%85dzie-i-morzu-igor-d-g%C3%B3rewicz-szczegoly.html ), i „O broni Słowian”, która ukaże się w najbliższych miesiącach.

W świat najbardziej kojarzących się z archeologią „garów”, czyli ceramiki wprowadził Łukasz Kaczmarek, szef działu naukowego goszczącego nas muzeum. Poszukiwał podobieństw między wyrobami Połabia i Gniezna. Wyraził przypuszczenie, że w tej dziedzinie należy mówić o jednej strefie obejmującej szerokie połacie Słowiańszczyzny Zachodniej. 

Zamykający konferencję referat wygłosił dr Kamil Kajkowski z muzeum w Bytowie, a uczynił to w imieniu własnym i współautora – dr Leszka Gardeły, który niestety nie dotarł, a wielka szkoda. Cieszę się natomiast na każde ustalenia i wystąpienia obu badaczy, bo to również autorzy Wydawnictwa Triglav. Kamil przedstawił zagadnienie ponadregionalnych kontaktów elit połabskich, m.in. przez udział w wyprawach zbrojnych na Anglię. Wszystko to jako rozwinięcie badań tego duetu nad brązowymi ostrogami antropomorficznych, które powoli urastają do wspaniałego symbolu kultury Słowian północno-zachodnich. Wspaniałego zarówno w wymiarze materialnym jak duchowym.

Dwa dni referatów i dyskusji strzeliło jak z bata i pozostawiło w umysłach poczucie potrzeby dalszego wzajemnego informowania i zestawiania wyników badań, zarówno pomiędzy poszczególnymi dyscyplinami jak ośrodkami naukowymi Polski i Niemiec. Wyrażono więc nadzieję, że w najbliższych latach uda się zorganizować kolejną konferencję, na którą wszyscy przygotowywać się będą zaszczepieni nowymi ideami i szerszym ujęciem. Faktycznie, jakże pięknie byłoby poprzez naukę szerzej wprowadzić wątek kultury Słowian Połabskich do ogólnej świadomości, choćby osób zainteresowanych epoka wczesnego średniowiecza.

piątek-sobota 25-26 października 2019

  • Igor D. Górewicz - Poznaj Słowian
  • Swords of Europe - Cut, chop and thrust. Igor D. Górewicz & Phil Burthem (Miecze Europy)
  • MIECZE EUROPY - promo wystawy
  • Igor Górewicz o "Miecze Europy". Muzeum Kołobrzeg
  • Igor Górewicz o książce "Borek i Bogowie Słowian"
  • Słowiańskie Pomorze - Drużyna Grodu Trzygłowa, Noc Kupały, Szczecin 2010, cz.1
  • Słowiańskie Pomorze - Drużyna Grodu Trzygłowa, Noc Kupały, Szczecin 2010, cz.2
  • JOMSBORG EAST STORM´S HIGHWAY TO HELL
  • Bitwa Słowian i Wikingów na Wolinie
  • Igor i Czcibor Górewicz, Galaktyka Pomerania (20.06.2014)
  • Noc Kupały 2011: Igor Górewicz dla wSzczecinie.pl
  • 21st Century Viking Stories. Part 4

Wydawnictwo

Wydawnictwo Triglav powstało w 2007 roku jako kolejny projekt firmy Trzygłów – Pokazy Historyczne Igor D. Górewicz, która od ponad dekady zajmuje się popularyzacją historii. Wśród wykorzystywanego w tej działalności instrumentarium obok pokazów, prezentacji i wystaw, poczesne miejsce zajmowały też popularne i popularnonaukowe artykuły publikowane na łamach wielu czasopism. To doświadczenie wskazało nam braki w polskim rynku wydawniczym, który niemal zupełnie nie oferował pozycji dotyczących wczesnego średniowiecza o zawartości na tyle szczegółowej i przystępnej formie, by odpowiadać potrzebom zarówno tzw. odtwórstwa historycznego, jak i szerokiego odbiorcy. W tym ujęciu Triglav jest pierwszym polskim wydawnictwem powołanym bezpośrednio przez środowisko odtwórców historycznych.

Wiecej...

Kontakt

Trzygłów-Pokazy historyczne,
Igor D. Górewicz
ul. Moczyńskiego 5/1
70-492 Szczecin,
woj. Zachodniopomorskie

Telefon i fax:
(+48) 606 955 299

E-mail wydawcy:
gorewicz@wp.pl

E-mail Działu sprzedaży:
wydawnictwo@triglav.com.pl

Znajdziesz nas na

2011-2019 © Wydawnictwo TRIGLAV : Książki dla Słowian i Wikingów
ontwerp en implementering: α CMa Σείριος  ikonka